wtorek, 3 czerwca 2014

Przyjęta!

Miałam się pochwalić już wcześniej, ale jakoś kompletnie nie miałam czasu. Nie spodziewałam się tak szybkiego obrotu sprawy. Dokumenty na Uniwersytet w Montpellier wysłałam w połowie maja, a już 21.05 wysłano do mnie list o zaakceptowaniu moich dokumentów :) Jakież było moje zdziwienie, gdy wróciłam do domu i zobaczyłam białą, wąską kopertę, a w niej to:


Oprócz listu autoryzacyjnego dostałam także informację o potrzebnych dokumentach, które należy złożyć lub okazać przy końcowej inskrypcji pomiędzy 26.08 a 3.09, ogólny plan/kalendarz kursu (testy, egzaminy, dni wolne itp.) oraz mapkę całego kampusu :) Mapka szczególnie przypadła mi do gustu, gdyż są na niej ręcznie zaznaczone miejsca, które mogą się przydać, np. budynek główny IEFE, przystanek tramwajowy, na którym najlepiej wysiąść, poczta, centrum handlowe :D
Przy końcowej rejestracji będę musiała okazać:
- paszport lub dowód osobisty (dla obywateli UE)
- oryginał dyplomu ukończenia studiów wyższych (ten sam, którego kopię już wysłałam),

- ubezpieczenie zdrowotne, czyli w moim przypadku Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ).
Następnie czeka mnie wypełnienie kolejnego formularza oraz wyznaczenie terminu testu, który zdecyduje o przydzieleniu do grupy. Posiadacze certyfikatów DELF lub DALF są zwolnieni z tego ostatniego.
Bardzo się cieszę, że ten ważny punkt z mojej przedemigracyjnej listy mogę już odhaczyć :)

10 komentarzy:

  1. Gratuluję!!! :))) a jakie studia skończyłaś ? bo po ukończonym kursie możesz się zapisać na V rok studiów we Francji, o takim samym kierunku lub pokrewnym które zrobiłaś w Polsce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mgr mam z turystki i rekreacji (turystyka uzdrowiskowa i odnowa biologiczna), a lic z promocji zdrowia ;) na studia się raczej nie wybieram, kończę kurs i od razu szukam pracy :)

      Usuń
    2. ja zapisałam się na studia na wydziale farmacji we Francji ( na V rok ) - tez czekam czy mnie przyjmą czy nie, bo ponoć bez francuskiego dyplomu ciężko z pracą.

      Usuń
    3. w takim razie mocno trzymam kciuki!! W twoim zawodzie na pewno ważny jest dyplom francuski, szczególnie, że pewnie chcesz pracować jako farmaceutka. Niestety Francuzi bardzo ograniczyli rynek dla obcokrajowców związanych z medycyną, ja również powinnam się starać o uznanie mojego dyplomu z kosmetologii i zdawać wszystkie egzaminy po francusku. Dobrze, że mam też inne dyplomy i altenatywy :) A czy jest ciężko z pracą w zawodzie to mam sprzeczne informacje. Moja koleżanka ma polski dyplom z psychologii i świetnie sobie radzi na rynku francuskim, z tym, że ona pracuje w korporacjach w działach HR. W każdym razie nie bawiła się w żadne uznawanie dyplomów ;) Pewnie gdyby chciała pracować jako psycholog to byłoby gorzej.

      Usuń
    4. Chciałabym w przyszłości pracować w laboratorium farmaceutycznym bądź kosmetycznym. Prawda jest taka, że niektórzy radzą sobie dobrze za granicą z dyplomem czy bez. Miejmy nadzieję, że Nam się uda zrealizować Nasze plany:) Z językiem francuskim mam styczność od kilku lat, ale zawsze coś się znajdzie,że czegoś nie zrozumiem;-))

      Usuń
  2. Gratulacje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic dodac nic ujac tylko pogratulowac! Piekny jezyk a w miare nauki bedziesz nim calkowicie pochlonieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę jest w tym prawdy ;) Kiedyś nienawidziłam tego języka, ale w miarę nauki polubiłam go :)

      Usuń