Za mną kolejna z rzeczy, którą mogę odhaczyć na swojej liście "przedprzeprowadzkowej" :) Korzystając z tego, że akurat w tym tygodniu mam w pracy drugą zmianę, wybrałam się we wtorek rano do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego w celu wyrobienia paszportu. Mój poprzedni, a przy okazji pierwszy paszport, skończył ważność w 2010 roku i nie miałam do tej pory potrzeby wyrabiania nowego. Przez ostatnie 4 lata podróżowałam jedynie po Europie, a ściślej - po terenie Unii Europejskiej, w związku z czym legitymowałam się dowodem osobistym. Dlaczego więc teraz zdecydowałam się na wyrobienie paszportu? Cóż... dla wielu instytucji i osób dokument ten jest wciąż dużo bardziej wiarygodny i wartościowy niż karta identyfikacyjna. Dowody osobiste (ID) różnią się w zależności od kraju nie tylko wyglądem, ale również informacjami w nich zamieszczonymi, podczas gdy paszporty są w zasadzie jednakowe i jednolite dla wszystkich państw, a dodatkowo zawierają wiele cennych, z punktu widzenia bezpieczeństwa, informacji.
Paszport warto mieć, ponieważ jesteśmy po prostu bardziej wiarygodni załatwiając cokolwiek we francuskim urzędzie. Również przy podpisywaniu kontraktu z pracodawcą bardzo często wymagany jest od obcokrajowców właśnie ten dokument. Słowem - lepiej mieć i się nie martwić, niż nie mieć, a potem jeździć i załatwiać. Jeśli będziemy już za granicą i okaże się, że paszport jest nam potrzebny, czeka nas wycieczka do Polski albo wizyta w ambasadzie, w której wyrabianie dokumentu jest bardzo czasochłonne (czeka się nawet kilka miesięcy), a do tego bardzo kosztowne (kilka razy drożej niż w Polsce).
Do Urzędu warto wybrać się poza sezonem, czyli w miesiącach od października do kwietnia, aby uniknąć kolejek. Ja załatwiałam wszystko chyba w najgorętszym możliwym okresie... i to dosłownie! Tego dnia termometry wskazywały 33 stopnie w cieniu ;)
Dokumenty potrzebne do wyrobienia paszportu w DUW to:
- wypełniony formularz (do pobrania jedynie na miejscu),
- potwierdzenie dokonania opłaty paszportowej,
- ważny dowód osobisty,
- 1 zdjęcie.
Jak zwykle uczniowie i studenci mają lepiej, bo z ważną legitymacją opłata za wydanie paszportu to jedyne 70 zł. Mnie niestety ten zaszczyt ominął i musiałam zapłacić pełną kwotę - 140 zł.
Do urzędu wybrałam się około godziny 10:30 spodziewając się niesamowitych kolejek. Miałam również w planach odwiedzić tamtejszego fotografa, gdyż nie przygotowałam się odpowiednio w tym temacie, czego żałuję... Idąc za radą wielu osób, po przekroczeniu progu urzędu, udałam się prosto po numerek, który miał mi zapewnić miejsce w kolejce. Następnie wypełniłam wniosek i skierowałam się do kasy, aby zapłacić za paszport (Uwaga! Kasa przyjmuje tylko gotówkę!). Tu kolejek nie było żadnych. Ucieszyłam się, że wszystko idzie sprawnie, więc jak na skrzydłach poleciałam do fotografa, licząc, że zdążę ze zdjęciem zanim męski głos z głośników wypowie magiczną liczbę na bileciku. Niestety tutaj zastałam około 10 osób czekających w tym samym celu na korytarzu... Po 20 minutach nadeszła moja kolej, fotografka pstryknęła zdjęcie i kazała pojawić się za 5 minut po odbiór. Było już wiadome, że przeoczyłam swoje miejsce w kolejce, więc poszłam po kolejny numerek, tak aby nie tracić czasu podczas czekania na fotkę. Bilecik się wydrukował, a mój numer od razu wyświetlił się na monitorze kierując do boksu, do którego powinnam iść. Szkoda tylko, że jeszcze wtedy nie miałam tego cholernego zdjęcia ;) Pobiegłam więc do fotografa, zdjęcia akurat były gotowe, więc zapłaciłam (4 zdjęcia=35 zł) i wróciłam po trzeci już tamtejszego dnia świstek. Tym razem nie było tak kolorowo i musiałam chwilę poczekać, ale 3 osoby to jeszcze nie tragedia, tym bardziej, że w dziale paszportowym na pełnych obrotach pracowało przynajmniej 10 boksów, więc wszystko szło w miarę sprawnie. "Na dywanik" przyjęła mnie bardzo miła starsza Pani, zdjęła moje odciski palców, poinformowała o możliwości śledzenia statusu mojego paszportu na stronie internetowej i tyle ;) W sumie siedziałam z nią niecałe 10 minut, natomiast cała wizyta w urzędzie trwała około 45 minut.
Nie wiem czy tak jest codziennie, bo z premedytacją nie poszłam tam w poniedziałek, zgodnie z zasadą, że największe kolejki w urzędach są na początku i pod koniec tygodnia, ale nie było źle i generalnie mogę powiedzieć, że wszystko poszło sprawnie. Osobom, które planują wyrobić sobie paszport w niedługim czasie, zalecam jednak zrobić wcześniej zdjęcie w jakimś sprawdzonym punkcie. Można również zaoszczędzić czas na staniu w kolejce do kasy i puścić kilka dni wcześniej przelew na konto urzędu.
Wiem, że temat wyrabiania paszportu może wydawać się banalny, ale być może komuś pomoże lub po prostu zaoszczędzi czyjś czas :)
Ja wniosek o paszport złożyłam w 15 minut za to na odbiór czekałam 30 minut :P no ale ja w kwietniu robiłam :D
OdpowiedzUsuńmoja mama tak samo :)
Usuńmoja mama tak samo :)
UsuńNigdy jeszcze nie posluzylam sie paszportem mieszkajac we Francji. We wszystkich urzedach podawalam moj dowod i nigdzie nie mialam problemow. Czesto wymagaja jednak 2 dokumentu, wiec jesli nie ma sie prawo jazdy to niezbedny jest paszport. A druga sytuacja, to gdy np. ukradna dowod, nie ma problemu z wszelkim podrozowaniem itp. ;) Koniecznie zabierz europejski akt urodzenia. pozdrawiam!:)
OdpowiedzUsuńWidać co osoba, to inne zdanie na ten temat :) Każdy ma inne doświadczenia, mi polecono wziąć paszport, bo często pracodawcy wymagają tego dokumentu od obcokrajowców. Mam też prawko, więc powinno być ok. A europejski akt urodzenia już mam :) Dzięki!
Usuń