poniedziałek, 4 sierpnia 2014

2 dni do przeprowadzki ;)

Czas przyśpieszył niesamowicie w ciągu ostatnich 2 tygodni! Nawet nie wiem kiedy to minęło. Ostatnie dni były lekko stresujące, a to za sprawą pewnej przypadłości, którą mam i przez którą musiałam odwiedzić dodatkowo kilku lekarzy... prawdopodobnie to nic poważnego, ale dzisiaj mam specjalne badanie, które to zweryfikuje. Mam nadzieję, ze wszystko będzie ok! Niemniej jednak zawsze dopada mnie przedwyjazdowy pech - w poprzednie wakacje przed wylotem do Francji zaczął boleć mnie żołądek, jak się później okazało po gastroskopii, mam nadżerki i refluks. Nie muszę chyba opowiadać jak wspaniałe miałam przez to wakacje ;) Ścisła dieta, dokuczliwy ból.... Więc tradycyjnie w tym roku podobnie ;) Pocieszające jest to, że inne badania wyszły książkowo :) Czekam jeszcze na wyniki cytologii. 
Weekend minął na pakowaniu kartonów. Zmieniłam koncepcję przeprowadzkową i uznałam, że nie ma sensu płacić w Ryanairze za dodatkowy bagaż 35 kg aż 400 zł (!!!) i lepiej wysłać wszystko kurierem. Jestem w dość komfortowej sytuacji, bo firma, w której pracuję ma podpisaną umowę z UPS i mogłam całkiem tanio wysłać swoje rzeczy. W sumie za 3 paczki: 17, 13 i 12 kg zapłaciłam 256 zł, czyli dużo taniej niż za bagaż rejestrowany. Zobaczymy jeszcze w jakim stanie te paczki dojdą do Francji ;)
W każdym razie lecę jedynie z bagażem podręcznym, co jest dużym ułatwieniem.
Nie mogę uwierzyć, że to już pojutrze! Oboje z TŻem nie możemy się doczekać! Stęskniłam się ogromnie :)
Na dziś i jutro zostawiłam sobie kilka ostatnich spraw, tj. zdanie kluczy do pracy, zdjęcie simlocka z telefonu, wizyta w banku. Znalazłam również chwilkę czasu na obiad z przyjaciółkami :)
W piątek był mój ostatni dzień w biurze, na pożegnanie dostałam od szefostwa i współpracowników piękny kosz owoców, a przy nim liścik z zabawnym wierszykiem  :)


Sama też przyniosłam ciacha i w miłej atmosferze po raz ostatni napiliśmy się kawy :)
Notka mi wyszła trochę bez ładu i składu, ale piszę na szybko, bo zaraz jadę na badanie. Odezwę się pewnie po przylocie do Francji.
Mam jeszcze pytanie do czytelników (jeśli tacy są ;)) -  zastanawiałam się nad prowadzeniem również vloga. Powiedzcie czy mielibyście ochotę na filmiki o francuskiej tematyce (życie we Francji, kultura, kuchnia itd.) w moim wykonaniu?
Ściskam! Do napisania z francuskiej ziemii :)

6 komentarzy: