Witam! Ten blog stworzyłam głównie dla siebie, a przy okazji także dla tych, których czeka przeprowadzka za granicę :)
W związku z rosnącą ilością pozycji na liście "do zrobienia przed wyjazdem" postanowiłam wszystko spisać tutaj, sama ze sobą rozliczając się z załatwionych rzeczy. Może będzie to podpowiedzią dla innych, może komukolwiek pomogę lub przeciwnie... dobre rady od emigrantów zawsze mile widziane ;)
Przeprowadzka do obcego kraju chyba zawsze wiąże się z większym lub mniejszym stresem... nie znam osoby, która w podobnej sytuacji nie zastanawiałaby się czy sobie poradzi, czy da radę z językiem, ze znalezieniem pracy, z tęsknotą za bliskimi, czy się odnajdzie, zasymiluje. Im bliżej wyjazdu, tym częściej zadaję sobie te i podobne pytania.
Moja przeprowadzka nie była do końca moim pomysłem. Nigdy na poważnie nie myślałam o mieszkaniu za granicą. Los jednak wybrał za mnie - kilka lat temu (8!) poznałam Francuza ;) Po skończeniu przeze mnie studiów, trzeba było w końcu podjąć decyzję o przeprowadzce, bo ile można żyć na odległość. W zasadzie nie miałam szans, aby namówić TŻa* na zamieszkanie w Polsce, więc stanęło na Francji. Przeważyło kilka powodów:
- język - co tu dużo mówić... dla TŻa język polski to czarna magia i ja zdecydowanie lepiej ogarniam francuski ;)
- mieszkanie - będziemy mieszkać z TŻem w jego rodzinnym domu, podzielonym na 2 mieszkania. Na dole jego babcia, na górze my (osobne wejście). Lepsze to niż wyrzucać pieniądze na wynajem - zwłaszcza na początku.
- standard życia - nie ukrywajmy, że standard życia we Francji jest dużo wyższy... Cytując za Wikipedią:
"Francja jest piątym spośród najlepiej rozwiniętych krajów świata i jedenastym w rankingu warunków życia [...] Ze względu na swoją liczbę ludności, potencjał gospodarczy, pozycję w Europie, silną armię (trzeci po Rosji i USA arsenał nuklearny), uchodzi za jedno z najpotężniejszych państw świata."
- klimat - jestem zdecydowanie ciepłolubna, nie lubię zimy i jak dla mnie śnieg mógłby nie istnieć, zatem śródziemnomorski klimat zdecydowanie mi odpowiada!
- dostęp do morza - Béziers, miasto, z którego pochodzi mój TŻ, a tym samym miejsce naszego wspólnego zamieszkania, leży nad morzem. Przepiękna piaszczysta plaża znajduje się 10 km od centrum miasta, w miejscowości Valras. Jako rodowita Wrocławianka zawsze marzyłam, by mieszkać nad morzem ;) Teraz to marzenie się spełni! :D
Do Francji przeprowadzam się na początku sierpnia, TŻ ma wtedy urlop, w związku z czym będzie prościej. Zatem do wyjazdu pozostało niecałe 4 miesiące!
*TŻ - Towarzysz Życia
Dzięki za adresik :D
OdpowiedzUsuńI mam nadzieję, że będziesz pisać częściej moja droga :P
Zazdroszczę przeprowadzki! Jeszcze do Francji no po prostu super sprawa :)
o jaaaa...ale zmiana :D no super !!! :))))) cieszę się że wróciłaś :) miło widzieć "stare" znajome twarze blogowe :))))
OdpowiedzUsuńJa widze same plusy po Twoim opisie. Piasek, slonce i szum morza mnie by przekonal od razu! Pozdrowionka :)
OdpowiedzUsuńsuper :-)
OdpowiedzUsuńkocham Francję i mam nadzieję,że na blogu będziesz dużo pisać o tym kraju i miejscu w którym zamieszkasz :)
pozdrawiam
Trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuń