Maj przeminal na pelnym speedzie, moze dlatego, ze pracujac dni leca szybciej..?
Juz zaraz lato! U nas oczywiscie goraco, choc sporo wieje i bywaja rowniez chlodniejsze dni - chlodniejsze czyli po 20 stopni ;) Z okien recepcji podgladam jak ludzie relaksuja sie na basenie i czasem az mnie skreca ;) Ogolnie w pracy juz sie zaklimatyzowalam, jestem zadowolona i generalnie bardzo chcialabym zostac po sezonie, ale szansa jest minimalna... poza sezonem praktycznie nie ma pracy, choc rezydencja znajduje sie przy polu golfowym, wiec czesto goscimy u nas golfistow, a club otwarty jest caly rok. Pod koniec wrzesnia okaze sie co dalej ze mna, choc nie ukrywam, ze nie bardzo mi sie chce szukac znow pracy. Zadomowilam sie i dobrze mi tam, poki co :)
Poza tym nasze malenstwo rosnie jak na drozdzach i za niecale 2 tygodnie bedzie w koncu z nami. Do tej pory hodowle odwiedzilismy 3 razy, podgladajac jak rosna i rozwijaja sie maluchy. Cos pieknego :)
Bieski - bo tak nazwalismy naszego (nie)bieskiego whippeta - jest po prostu cudowny :) Mam wrazenie, ze powstala miedzy nami juz jakas wiez, dzieki temu, ze tak czesto go odwiedzamy ma okazje sie do nas wczesniej przyzwyczaic. Jest naprawde kochany :)
Tak nasze slonce wyglada w wieku 6 tygodni:
Takze jak widac sporo urosl ;) Wlasciciele hodowli twierdza, ze Bieski uwielbia sie wylegiwac i na tle swojego szalonego rodzenstwa jest raczej spokojny, ale podczas naszej ostatniej wizyty byl bardzo aktywny, zaczepial nas, chetnie sie bawil, ale tez dawal glaskac i miziac :D
Gdybym mogla wzielabym cala gromadke, ale nawet hodowcy odradzaja branie 2 szczeniakow na poczatek hehe ;)
Hodowla miesci sie w malym miasteczku o nazwie Puéchabon, ktore lezy w niezwykle urokliwej okolicy. Przy okazji wizyty postanowilismy zatem troche pozwiedzac i wybralismy sie do przepieknej Grotte de Clamouse:
zrodlo: Internet
Zaraz obok znajduje sie zapierajacy dech w piersiach most Pont du Diable nad rzeka l'Hérault (od ktorej pochodzi nazwa departamentu, w ktorym mieszkam) i plaza dostepna dla wszystkich:
zrodlo: Internet
Ostatnio na tej plazy byly tlumy, wiec latwo wyobrazic sobie, co sie tam dzieje w pelni lata :) Kolor wody jest przepiekny!! Moze kiedys uda nam sie wybrac tam na kajaki.
Langwedocja wciaz zaskakuje mnie swoim pieknem...








Przepiekne widoki, az sie chce tam od razu jechac:) A psiunio jest po prostu cudowny. Az nie moge sie doczekac kiedy go zabierzecie i zaczniesz go nam pokazywac :) Bo zaczniesz prawda? :)
OdpowiedzUsuńPewnie, ze bede pokazywac :)
UsuńPieknie tam u ciebie! Pozdrawiam z Bordeaux.
OdpowiedzUsuńFajna miejscowość ale i tak piesiol najlepszy :P
OdpowiedzUsuńKiedy jakis nowy wpis?
OdpowiedzUsuń