poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Plan zrealizowany!

Tak sobie ostatnio podczytywalam moje wczesniejsze notki, te sprzed wyjazdu do Francji i uznalam, ze bardzo duzo bylo we mnie nadziei ;) No bo przeciez ja sobie wszystko zaplanowalam - intensywny kurs francuskiego, szybkie nauczenie sie jezyka na wysokim poziomie i znalezienie satysfakcjonujacej pracy. Co ja sobie myslalam? Przeciez nie zawsze jest tak kolorowo... ludzie nie potrafia ogarnac jezyka, twierdzac, ze jest za trudny, szukaja pracy miesiacami, a nawet latami... skad sie wziela we mnie ta pewnosc, ze po prostu sie uda? Dlaczego nie bralam nawet innej opcji pod uwage?
Coz, chyba moge w takim razie napisac, ze jestem szczesciara ;) Moj plan emigracyjny zostal zrealizowany. Po 8 miesiacach od przyjazdu do Francji moge powiedziec, ze znam jezyk i mam prace. Prace, z ktorej jestem zadowolona i ktora jest podobna do tej, ktora wykonywalam w Polsce. Wszystko jest efektem mojej ciezkiej pracy i upartych poszukiwan, ale na pewno mialam troche szczescia ;)
Pracy zaczelam szukac pod koniec lutego. Z rozsylania CVek nikt sie nie odezwal, za to po targach pracy zadzwonilo do mnie kilku pracodawcow :) Przyjelam pierwsza i jednoczesnie najlepsza oferte, w efekcie ponad tydzien temu zaczelam prace w hotelu na recepcji. W takim otoczeniu:


O pracy napisze wiecej, jak juz sie tam na dobre zadomowie. Jedno jest pewne - Francja nie jest zla ;)
Moj TZ chodzi dumny jak paw, ze tak szybko znalazlam fajna prace, moi rodzice tez powtarzaja, ze sa ze mnie dumni. Sama jakos jeszcze w to nie moge do konca uwierzyc i gdyby nie to, ze kontrakt juz podpisany, balabym sie, ze to tylko sen.

A propos snow... niedlugo spelni sie moje, a raczej nasze kolejne marzenie :D Czekamy na tego kruszynka:


Poki co, malenstwo ma dopiero 3 tygodnie i jest jeszcze przy mamusi. Z nami bedzie dopiero w czerwcu. Juz nie mozemy sie doczekac!!! Zbieramy wyprawke i odliczamy dni do kolejnych odwiedzin hodowli :)

9 komentarzy:

  1. cudownie czytać takie optymistyczne wpisy, bo nie zawsze tak bywa różowo na emigracji
    jesteś mega! gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje!
    Co to za rasa?

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje ! Świetne są te hoteliki na południu. Sama pracowałam w okolicy Awinionu :http://pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g580180-d617437-Reviews-Silencio_a_la_Maison_de_L_Aiguebrun-Bonnieux_Luberon_Vaucluse_Provence.html . A także w Nimes w hotelu Imperator jako pokojówka. Niestety musiałam wrócić, ale mam nadzieję , że uda mi się przybyć do FR:) pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy związane np. z pracą- jak postrzegają emigrantów itp.. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  4. w ciąży jestes kochana???

    OdpowiedzUsuń