Wypadaloby napisac maly update, bo jedna notka na miesiac to troche malo ;)
Zycie plynie sobie w wolnym i spokojnym tempie. Czasem chcialabym, zeby czas nieco przyspieszyl i bylo juz po Swietach. W kwietniu czekaja mnie w koncu zmiany i juz nie moge sie ich doczekac!
A propos Swiat - w tym roku w ogole nie czuje ich klimatu... gdyby nie fakt, ze niedawno w supermarketach na samym wejsciu wrzucili pare ton czekoladowych kroliczkow i jajek, nie mialabym pojecia, ze to juz teraz. Sprawdzilam w kalendarzu - ja pie$#^!& to juz w nastepna niedziele!!
Rok temu Swieta Wielkanocne spedzilam we Francji, notka o nich pojawila sie tutaj: http://zycienapoludniu.blogspot.fr/2014/05/paques.html
W tym roku, w zwiazku z niedosytem jaki pozostal po Wigilii, mam ochote na polskie wielkanocne sniadanie, ale moge sobie co najwyzej takie namalowac. Jakby nie liczyc, beda to juz drugie Swieta bez zurku, jajek i bialej kielbasy... zapowiedzialam juz TZowi, ze w grudniu, chocby sie palilo, walilo, samoloty z nieba spadaly i terrorysci strzelali, lecimy na Swieta Bozonarodzeniowe do Polski. Dla mojego TZa polskie tradycje wydaja sie bardzo skomplikowane, a po przeczytaniu artykulu na temat tradycji bozonarodzeniowych (wiecie: oplatek, potrawy, sianko - te sprawy), popadl w pewnego rodzaju letarg, cicho mruczac pod nosem, ze "nigdy tego nie ogarnie". Patrzac na nas z boku trzeba przyznac, ze faktycznie moze sie to wszystko wydawac dziwne... no bo po jakiego grzyba pakowac do koszyczka po kawalku chleba i kielbasy, leciec z tym do kosciola, by ksiadz pokropil woda, a nastepnego dnia ten czerstwy chleb i wysuszona kielbe jesc? ;) Nie mowiac juz o tym, ze tydzien wczesniej lecimy do kosciola z jakims kolorowym habaziem. Francuz tego nie ogarnie :)
Czekam na moment az ustatkujemy sie na 100% i ja im wtedy pokaze, co znacza swieta! Mam ochote zrobic polska Wigilie dla tych wszystkich francuskich nie(do)wiarkow!
Ten czerstwy chleb jest mega słaby, dlatego u mnie zaraz po święceniu się wcinało. ;)
OdpowiedzUsuńja go zwykle wrzucalam do zurku, zeby troche zmiekl :p
UsuńJa to.się ciesze ze mimo odległości mogę obchodzi święta po.polsku:p
OdpowiedzUsuńchleb do zurku , a kielbasa i tak czesto byla wrzucana podsuszana ( przynajmniej u nas ) to i wielkiej roznicy nie zrobilo ;)
OdpowiedzUsuńno szkoda z tymi swietami , ze nie ogarniaja
u mnie tez zlecialy i jakby ich nie bylo w tym roku